Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Powieści psychologiczne. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Powieści psychologiczne. Pokaż wszystkie posty

piątek, 8 listopada 2013

Już nie długo. . .

Jestem na etapie czytania trzech książek.

1. Alex Kava - Płomienie śmierci (Agentka O'Dell rządzi, uwielbiam ją i z każdą kolejną historią zabiera cząstkę mnie).

2. Stuart Macbride - Połamać Kości (upolowane na wyprzedaży w Polsce za niecałe 10 zł)

3. Ake Edwardson - Wołanie z oddali ( przeczytałam pierwszą powieść z serii o Eriku Winterze i szczerzę się zachwyciłam, trochę pogmatwane, trochę nieskładne ale logiczne. Dziwne? Być może ale kto nie przeczytał nie wie o czym piszę).

Już nie długo moje wrażenia. Jak na razie jestem zachwycona, a co będzie za kilka dni? To się dopiero okaże. 

Na razie mój dysk jest na wykończeniu więc jeśli uda mi się włączyć komputer to w poniedziałek pierwsze wrażenia z kilku chwil spędzonych nad książką "Wołanie z oddali". 

Udanego weekendu pełnego przeczytanych książek.

Pozdrawiam.

poniedziałek, 7 października 2013

Alex Kava - Śmiertelne napięcie

Alex Kava - Śmiertelne napięcie



"Śmiertelne napięcie" to kolejna powieść Alex Kavy, która niestety wzbudza we mnie mieszane uczucia. Bardzo podobały mi się poprzednie jej książki, ale odnoszę wrażenie, że w tym wypadku nastąpiło "zmęczenie materiału". 

Maggi O'Dell zostaje wysłana do Nebraski gdzie pracuje nad tajemniczymi zgonami (właściwie morderstwami) krów. Zwierzęta są okaleczane - wydłubane oczy, odcięte ucho a cała krew jest wypompowywana.
Na całe szczęście (w nieszczęściu) w tej samej okolicy dochodzi do dziwnego wydarzenia. 
Grupa nastolatków zostaje zaatakowana w lasach nebraski. Kilkoro z nich umiera a pozostałe dzieciaki znajdują się w stanie głębokiego szoku. Wszyscy zgodnie twierdzą iż przed atakiem widzieli na niebie fajerwerki, a jeden nastolatek Dawson jest przekonany, że został zaatakowany przez białego wilka.
W trakcie oględzin miejsca zbrodni Maggi odkrywa, że młodzież była pod wpływem narkotyku (szałwii boskiej, której działanie jest porównywalne z działaniem LSD). Dzielna agentka FBI nie wie czy może do końca wierzyć w słowa dzieci. Coraz bardziej jest przekonana iż tajemnicze światła to wynik albo halucynacji albo UFO.

W tym samym czasie w Waszyngtonie przyjaciel Maggi, Benjamin Platt zostaje poproszony o pomoc w rozwikłaniu zagadkowych zatruć w liceach. Kilkadziesiąt nastolatków trafia do szpitali z powodu zatrucia pokarmowego. Najgorsze w tym wszystkim jest to, że nie do końca wiadomo z jaką bakterią Platt musi walczyć. Sprawa jest tym bardziej tajemnicza, że w trakcie śledztwa Benjamin trafia na tajemnicze laboratoria mieszczące się przy zakładach mięsnych, których towar trafia na szkolne stołówki. Dowiaduje się że naukowcy tam pracujący poddają żywność mutacjom genetycznym.
Czy dzieciaki zatruły się właśnie taką zmodyfikowaną żywnością, czy bakteria z którą przyszło się zmierzyć Plattowi jest również wytworem czyjegoś chorego umysłu? Czy na dzieciach testowano nową broń biologiczną? 

Mam wrażenie, że pisarkę poniosła lekko wyobraźnia co nie bardzo mi się podoba. Połączenie UFO, broni biologicznej i dziwnych zbiegów okoliczności jest lekko przytłaczające.
Z drugiej jednak strony książka potrafi zaciekawić, może nie tak mocno jak poprzednie ale jednak.
Znaleźć w niej można trochę science fiction, trochę kryminału, ale na całe szczęście na końcu wszystko zostaje racjonalnie i przystępnie wytłumaczone a obie zagadki rozwikłane.

Jak wspomniałam na początku mam mieszane uczucia co do tej powieści, za dużo w niej dziwnych "rzeczy", ale przecież pisząc serię książek nie każda musi się podobać.

"W tym właśnie momencie Dawson ujrzał czerwone oczy.
Kryły się w krzakach, za plecami Kyle’a i Lucasa, tuż za Amandą.
Ogniście czerwone oczy, które patrzyły to w tę, to w tamtą stronę.
Jak to możliwe, że pozostali ich nie widzą?
Otworzył usta, by ich ostrzec, lecz nie wydobył się z nich żaden dźwięk."
 
"Potknął się i poczuł, że ma poranioną skórę, czuł się jak ryba złapana na tysiąc haczyków równocześnie. Ból przeszywał ciało, otaczał go i atakował ze wszelkich możliwych stron.
Kiedy Dawson Hayes ostatecznie upadł na ziemię, jego koszula była cała we krwi."

"Platta i Biksa poinformowano, że laboratoria są prowadzone przez Departament Rolnictwa i że kontynuuje się w nich badania nad hybrydami i zmodyfikowaną genetycznie żywnością. Dla Platta brzmiało to sensownie, póki nie dotarli do pomieszczenia, gdzie znajdował się ogromny mikroskop elektronowy i inny bardzo nowoczesny i specjalistyczny sprzęt."

"– Więc czym zajmował się USAMRIID w latach siedemdziesiątych? – spytał w końcu Biks, kiedy Platt zbyt długo się wahał.
– Podczas zimnej wojny ścigano się, kto stworzy doskonalszą broń. Zanim Rosja i Stany Zjednoczone podpisały traktat o zakończeniu tego wyścigu, USAMRIID prowadził program mający na celu rozwój broni biologicznej."


Pozdrawiam.

czwartek, 26 września 2013

Camilla Lackberg - Fabrykantka aniołków

Camilla Lackberg - Fabrykantka aniołków



Długo oczekiwałam na wyjazd do Polski. Powody były dwa - odwiedziny mojej kochanej i szalonej rodzinki, oraz wizyta w księgarni. Miałam nieokreśloną listę zakupów, jedyną książką jaką bardzo chciałam mieć była "Fabrykantka aniołków" Camilli Lackberg. 

Dlaczego właśnie ta a nie inna powieść zaprzątała moje myśli? Odpowiedź będzie bardzo banalna - uwielbiam serie o Erice Falck i już. 

Kupując książkę i zasiadając do jej lektury wiedziałam czego mogę się spodziewać. Troszkę zagadek, trochę miłości, ale tej lekkiej, przyjemnej i na całe szczęście w niewielkiej dawce serwowanej, odrobinę humoru no i oczywiście niewyjaśnione morderstwo (choć może lepiej napisać próbę zabójstwa?).

"Fabrykantka aniołków" wiąże ze sobą kilka historii, które w ostatecznym rozrachunku pięknie się ze sobą łączą i tworzą interesującą spójną całość.

Wyspa Valo niedaleko Fjallbacki owiana jest mroczną tajemnicą. Rodzina Elvanderów prowadząca szkołę dla chłopców z bogatych domów, znika w niewyjaśnionych okolicznościach. Wygląda to tak jakby w trakcie Wielkanocnego obiadu wszyscy wstali od stołu i wyszli. Jedyną osobą, która pozostaje jest roczna Ebba, najmłodsza córka Runnego Elvandera i jego drugiej żony Inez. 

Przez prawie trzydzieści lat zagadka z Valo nie zostaje rozwikłana. Wszystko zmienia się kiedy Ebba (dorosła już kobieta) wraz z mężem Martenem powraca na wyspę. Pragną oni wyremontować dom, nie wiedzą jednak, że ta decyzja sprowadzi na nich śmiertelne niebezpieczeństwo.

To właśnie w tym momencie zaczyna się rozwijać cała fabuła powieści. Nie będę Wam opisywać co Ebba i Marten odkryli podczas remontu, gdzie w tym wszystkim jest Erica oraz kim była fabrykantka aniołków. 

"Obudził ją odgłos otwierania ciężkich drzwi. Była kompletnie
zdezorientowana. Zmrużyła oczy, patrzyła na wpadające przez
szczelinę światło. Gdzie jest?"

"Od zimnej, chropowatej podłogi drętwiały jej palce.
Podrapała sobie kolana. Wreszcie na coś trafiła, chyba na tkaninę.
Drgnęła, gdy poczuła, że dotyka ciała. Człowiek. Zamknięte oczy.
Nie wyczuła oddechu, ale ciało było ciepłe."

Mogę Wam jedynie polecić tę książkę z czystym sumieniem.

A co piszą w Internecie:
Wielkanoc 1974. Z Valö, małej wyspy w pobliżu Fjällbacki, znika bez śladu rodzina. Na pięknie nakrytym świątecznym stole zostaje obiad wielkanocny, ale w domu nie ma nikogo, znikają wszyscy z wyjątkiem rocznej córeczki Ebby.
Po latach Ebba wraca na wyspę jako dorosła kobieta. W rodzinnych stronach pragnie wraz z mężem otrząsnąć się po śmierci malutkiego synka. Postanawiają wyremontować i otworzyć dla gości stary ośrodek kolonijny, którym wiele lat temu zarządzał surowy ojciec Ebby.
Wkrótce po rozpoczęciu prac remontowych oboje omal nie giną w tajemniczym pożarze. . .{wycięłam}.  Do akcji wkracza Patrik Hedström. Czy zdoła wyjaśnić zagadkę z przeszłości?

Pozdrawiam.

niedziela, 31 marca 2013

Harlan Coben - W głebi lasu

Harlan Coben - W głębi lasu




Na tę książkę trafiłam w poszukiwaniu czegoś "innego" niż to, co do tej pory czytałam. No i niestety nie udało się :) Książka idealnie wpisuje się moje gusta literackie. Chyba jestem skazana na tego typu literaturę :)

Opis tak mnie zaciekawił, że nie mogłam się powstrzymać. Musiałam ją mieć. Musiałam ją przeczytać a teraz muszę Wam o niej parę słów napisać.

Nie będę Wam za dużo zdradzać, ale - nie zawsze to czego jesteśmy pewni jest prawdą.

Książka ma w sobie to "coś" co nie pozwala się od niej oderwać. Jeśli zaczniesz czytać - musisz ją ukończyć i to najlepiej jak najszybciej. 

Niestety w niektórych momentach miało się ochotę przeskoczyć o parę kartek co było lekko irytujące. Nie mniej jednak czytało się ją dość dobrze i tak jak pisałam wcześniej z utęsknieniem czekałam na "wynik końcowy".

Niby wszystko wydaje się jasne. Czworo nastolatków wymyka się w nocy z letniego obozu, dwoje z nich zostaje odnalezione z poderżniętymi gardłami. Po pozostałej dwójce zostają jedynie zakrwawione ubrania. 
Dwadzieścia lat później Paul Copeland ówczesny opiekun na obozie i brat jednej z zaginionych osób, (obecnie prokurator) zostaje poproszony o zidentyfikowanie zwłok mężczyzny zastrzelonego na Manhattanie. 
 Paul odkrywa iż jest to jedna z ofiar tragedii z letniego obozu - Gil Perez. Ku jego zaskoczeniu matka ofiary kategorycznie stwierdza iż to nie jej syn.
Paul pewny swojej tezy postanawia dowiedzieć się jaka jest prawda. Czy to on jednak się myli, czy może matka Gila kłamie? Rodzą się w nim również pewne obawy i nadzieje, gdyż ciała jego siostry również nigdy nie odnaleziono. 
Czyżby i ona żyła? 
Paul musi znaleźć odpowiedź na wszystkie dręczące go pytania. Musi za wszelką cenę dowiedzieć się co tak na prawdę wydażyło się w tych lasach.
Niestety z każdą kolejną odkrytą tajemnicą, pojawia się następna a odkryta prawda okazuje się gorsza niż sam Paul mógł sobie wyobrazić.
Czy więc warto było budzić duchy przeszłości?
Tego dowiedziecie się jeśli książkę przeczytacie.

Cóż jeszcze takiego ma w sobie ta fabuła?! 
Kiedy wiesz już, a właściwie wydaje Ci się, że wiesz jak to wszystko było, co się wydarzyło i jak się to wszystko zakończy pojawia się element, który każe Ci zwątpić. Zaczynasz się zastanawiać i poszukiwać innych wariantów, zaczynasz zadawać sobie pytania na które nie zawsze znajdziesz odpowiedź.

Najbardziej a zarazem najmniej podobało mi się zakończenie, które w filmie świadczyłoby o drugiej części. Tutaj sami musimy sobie odpowiedzieć na pytanie postawione przez Paula : "Zastanawiam się, czy odjedziemy stąd razem, czy też te lasy, po tylu latach, zabiorą jeszcze jedną ofiarę."

Polecam.



Wybaczcie tak długą nieobecność, ale sprawy rodzinne zawirowały moim życiem i nie miałam czasu ani na czytanie ani na inne przyjemności. 
Pozdrawiam jak zawsze cieplutko.

środa, 28 listopada 2012

Harlan Coben - Bez skrupółów

Harlan Coben - Bez skrupułów 


Młody obiecujący gracz futbolu amerykańskiego Christian Steele, dociekliwy, wrażliwy i przystojny agent sportowy Myron Bolitar, seksowna a zarazem skromna pisarka Jessica Culver oraz młoda atrakcyjna studentka Kathy Culver. 
To są główni bohaterowie ciekawej i dobrze napisanej książki Harlana Cobena - Bez skrupułów.

Książka pisana jest "po ludzku", można odszukać w niej dość zabawne dialogi, które pozwalają czytelnikowi utożsamić się z bohaterami. 
Dzięki tym drobnym niuansom możemy poznać nie tylko wygląd ale i charakter postaci. 
Nie wiem jak wy ale mnie dość rzadko zdarza się trafić na książkę w której dzięki dialogom można poznać bohaterów jeszcze bliżej i trochę bardziej ich uczłowieczyć.
Historia sama w sobie jest dość intrygująca a finał zaskakujący. Cały czas zadawałam sobie pytania żyje? nie żyje? I kiedy już byłam przekonana o prawdziwości swoich przypuszczeń, pojawiały się nowe wątki, które całkowicie zmieniały mój punkt widzenia.

A oto czego możemy się dowiedzieć nie otwierając książki (link do strony):
Studentka Kathy Culver znika w tajemniczych okolicznościach na terenie kampusu uniwersytetu. Jej poplamiona krwią bielizna zostaje odnaleziona w koszu na śmieci. Daje to podstawę do przypuszczenia, że padła ofiarą gwałtu i zabójstwa.
Osiemnaście miesięcy później ktoś zamieszcza zdjęcie Kathy w piśmie pornograficznym. Były narzeczony dziewczyny Christian Steele, wschodząca gwiazda amerykańskiego futbolu, odbiera zagadkowy telefon - w słuchawce słychać głos zaginionej.
Kiedy z rąk mordercy ginie ojciec Kathy, jej starsza siostra, dawna ukochana Myrona - piękna pisarka Jessica - prosi go o pomoc. Myron przekonuje się, że każda z osób zamieszanych w sprawę ma coś do ukrycia - łącznie z Kathy, której przeszłość skrywa wiele tajemnic...

Z czystym sumieniem polecam ją każdemu.



Pozdrawiam cieplutko.

poniedziałek, 12 listopada 2012

Tess Gerritsen - Autopsja

Tess Gerritsen - Autopsja


Powierzam a właściwie polecam Wam kochani książkę zagadkę. Sporo nie wiadomych, wartka akcja, i niezwykłe zakończenie. 
Autopsja mnie zadziwiła, bo bardzo rzadko trafiam na książkę, w której z każdą kolejną stroną wie się więcej a tak na prawdę coraz mniej. Dziwnie to zabrzmiało? No cóż, pozostaje Wam jedynie sięgnąć po nią i przekonać się jak Wy zareagujecie.

Cała historia zaczyna się dość makabrycznie, lekarz sądowy Maura Isles odkrywa w kostnicy ciało młodej i pięknej dziewczyny, i nie było by w tym nic makabrycznego ani dziwnego gdyby nie jeden drobny szczegół - dziewczyna żyje. 

To w tym miejscu zaczyna się plątanina wydarzeń, zbiegów okoliczności i ludzkich dramatów.

Dziewczyna zostaje przewieziona do szpitala gdzie powodowana paniką i strachem zabija ochroniarza i bierze zakładników. Nikt nie zna jej imienia i motywów jakie nią kierują. 
Wśród zakładników znajduje się Jane Rizzoli - detektyw wydziału zabójstw Bostońskiej policji. 
Mąż Jane, agent FBI Gabriel wraz z Maurą próbuje za wszelką cenę dowiedzieć się kim jest zabójczyni. W trakcie poszukiwań jej tożsamości dowiadują się iż zabity ochroniarz nigdy nie pracował w szpitalu, nikt go nie zna i nikt dotąd go nie widział. 
Sprawy zaczynają się komplikować gdy w trakcie szturmu oddziału antyterrorystycznego dziewczyna ginie. Jedyne słowa jakie wypowiada w ostatnich sekundach życia są skierowane do uszu Jane - Mila wie. 
Kim jest Mila? Co wie? Czy uda się ją odnaleźć? 
Poszukiwanie odpowiedzi na te pytania, prowadzi bohaterów do świata brutalnych morderstw, gwałtów i handlu żywym towarem za którymi stroi nikt inny jak tylko . . . 
Tutaj zostawiam Wam wybór - albo przeczytacie, albo nie.


Pozdrawiam cieplutko.
 

wtorek, 6 listopada 2012

Dan Brown - Zaginiony symbol

Dan Brown - Zaginiony symbol


Czy czytaliście książkę "Kod Leonarda da Vinci"??? A może oglądaliście film? 
Ja niestety książki nie czytałam choć miałam ją w planach i właściwie nadal mam od bardzo dawna.
 
Dlaczego zaczynam od innej książki skoro tytuł wcale nie brzmi Kod Leonarda da Vinci? Już wyjaśniam. 
W poszukiwaniu czegoś interesującego trafiłam właśnie na Zaginiony symbol, a ponieważ jest to niejako kontynuacja Kodu to pomyślałam - dlaczego nie?!

Książka na początku wydała mi się dość skomplikowana, nie dało jej się po prostu czytać, trzeba było wysilić trochę mózg. Trzeba było się skupić, co przyznam się szczerze w piątkowy wieczór wymagało sporo samozaparcia.

Autor już od samego początku skupia uwagę czytelnika, a wraz z rozwojem fabuły wymusza wręcz pełne uczestnictwo w następujących po sobie wydarzeniach. Nie udało mi się nie zerkać do internetu w celu sprawdzenia tego co pojawia się na stronach książki.

Fantastyczne połączenie faktów, bogata wyobraźnia i specyficzny pogląd na świat autora sprawia, że czytelnik czuje się częścią wydarzeń. Bierze w nich udział, próbując odgadnąć zagadkę ukrytą pod postacią starożytnych symboli.

Całkowicie odmienny od powszechnie obowiązującego pogląd na religię nie tylko chrześcijańską, sprawia że nie można po prostu czytać tej powieści, trzeba się w nią wczuć, skupić na niej i otworzyć swój umysł na nowe teorie.

Cała historia opiera się na masońskiej legendzie o starożytnym portalu który prowadzi do ukrytej tajemnej mądrości. Aby tam jednak dotrzeć trzeba rozwikłać zagadkę. 
Robert Langdon (znany z Kodu Leonarda da Vinci) otrzymuje niespodziewany telefon od asystenta swojego przyjaciela Petera Solomona, członka loży masońskiej. Zostaje poproszony o wygłoszenie odczytu na Kapitolu (Waszyngton). Kiedy dociera na miejsce okazuje się iż trafił w dobrze zaplanowaną i skonstruowaną pułapkę.  
Na środku Rotundy znajduje bowiem dłoń pokrytą różnego rodzaju symbolami. Jako ekspert w tej dziedzinie wie iż oznacza ona zaproszenie do zaginionego świata skrywającego tajemną wiedzę. Na domiar złego odkrywa iż dłoń należy do jego przyjaciela Petera. 
Robert zdaje sobie sprawę iż jedynie akceptacja niecodziennego zaproszenia może uratować życie jego mentora a zarazem przyjaciela. 
Po telefonie od "porywacza" Langdon ma zaledwie kilka godzin na rozwikłanie zagadki starożytnego portalu położonego gdzieś na terenie Waszyngtonu. W odnalezieniu tego miejsca pomaga mu Katherine Solomon, siostra Petera. Są oni ścigani nie tylko przez porywacza ale również przez CIA.
Zaczyna się wyścig z czasem.

Czy Robert Langdon odnajdzie to czego oczekuje od niego porywacz Mal'akh? Czy CIA przeszkodzi Robertowi w rozwikłaniu zagadki? Czy uda się uratować Petera?
Pytań jest wiele ale żeby poznać na nie odpowiedź trzeba przeczytać książkę lub obejrzeć film :) 
Mam jednak nadzieję, że wybierzecie właśnie powieść bo jest ona wspaniałą lekturą. Dość wymagającą ale nie można się przy niej nudzić.


Pozdrawiam cieplutko.

sobota, 27 października 2012

Tess Gerritsen - Ogród kości

Tess Gerritsen - Ogród kości

 

 

Jeśli ktoś szuka w tej książce mrożących krew w żyłach historii, mrocznego przesłania i ukazanego w czystej postaci zła to się rozczaruje.
Nie ma tutaj nic makabrycznego( może poza opisami operacji w XIX wieku), strasznego i okrutnego, może poza ludzką chciwością.


Po mimo tego iż wręcz uwielbiam historie z dreszczykiem to ta książka mnie nie zawiodła. 

Cudownie łączy ze sobą wiek XIX i XX. Sprawia że czytelnik przenosi się w każdą epokę żądny wiedzy tego co wydarzy się później.
Owszem są morderstwa, krew i ból, ale jest to tylko tło dla prawdziwej historii pełnej determinacji, bezgranicznego oddania i oczywiście miłości.
Nie jest to romans w czystej postaci ale nie jest to też "straszna historia".
Można znaleźć w niej brutalnie opisaną rzeczywistość świata medycznego XIX wieku.
Cała historia głównie opiera się na roku 1800 gdzie świat wyglądał zupełnie inaczej i to jest moim zdaniem wielki PLUS tej powieści. Możemy dowiedzieć się jak wyglądało wtedy życie, jak wyglądała wtedy opieka medyczna i powinniśmy być wdzięczni że żyjemy właśnie teraz a nie dwieście lat wcześniej.


Jak już wspomniałam są morderstwa a osoba odpowiedzialna za okrutne zbrodnie była dla mnie wielką nie wiadomą niemalże do końca. Być może w Waszym wypadku będzie zupełnie inaczej. Przekonajcie się sami... :)


O czym jest ta książka:
Młoda kobieta Julia Hamill kupuje piękny lecz zniszczony i wymagający remontu dom, by na nowo rozpocząć życie po ciężkim i niespodziewanym rozwodzie. Próbując doprowadzić ogród do porządku odnajduje kości, jak się okazuje są to kości sprzed stu lat.
Pragnąc dojść do kogo one należą trafia na ekscentrycznego Henrego, który jest krewnym poprzedniej właścicielki domu Juli.  Posiada on wiele dokumentów, w których Julia ma nadzieję odnaleźć rozwiązanie zagadki i dojść prawdy czyje kości spoczywały przez przeszło sto lat na terenie jej posiadłości.
To właśnie w tym miejscu zaczyna się prawdziwa historia mieszcząca się w XIX wieku.
Nie mogę Wam napisać nic więcej bo obawiam się iż opowiedziałabym Wam wszystko :)
Mogę jedynie pożyczyć Wam miłego czytania.

 

Pozdrawiam cieplutko.

czwartek, 25 października 2012

Tess Gerritsen - Ogród kości

Witajcie kochani


W rękach mam już kolejną książeczkę (trzecią część o braciach na razie odłożyłam na bok). 
Co prawda dopiero ją zaczęłam, ale coś czuję że już niedługo ją skończę. Na razie nie mogę nic ciekawego ani nie ciekawego o niej napisać, bo .... 

No właśnie, to dopiero początek. Tak jak w przypadku braci Flynn a właściwie pierwszej o nich historii, mogłam już na samym początku napisać, że coś mnie na kolana nie powaliło tak tutaj mam pewien dylemat. 

Książka łączy w sobie historię z XIX wieku ze współczesnymi losami pewnej kobiety. Tak więc są dwie opowieści, przeplatające się wzajemnie. Obie póki co w miarę ciekawe, ale czy tak będzie do końca? Tego jeszcze nie wiem.

Swoją drogą teraz gdy za oknami jesień, zmrok zapada szybciej jakoś częściej sięgam po "mrożące krew w żyłach" opowieści. Wy też tak macie?

Być może dla rozładowania tej mrocznej zachcianki następna będzie powieść lekka i przyjemna? 
Wątpię, ale nie wykluczam :)

A oto dlaczego właśnie "Ogród kości" znalazł się w moich rękach:
Czasy współczesne. Julia Hamill dokonuje makabrycznego odkrycia na terenie swojej posiadłości w Massachusetts - wykopuje czaszkę kobiety noszącą nieomylne ślady popełnionej zbrodni. Odpowiedzi na pytanie, kim jest zamordowana, należy szukać w innej epoce.
Boston, rok 1830. Norris Marshall, utalentowany, choć ubogi student medycyny, zamieszany w handel zwłokami, staje się głównym podejrzanym w sprawie kolejnych mordów - najpierw pielęgniarki, potem znanego lekarza. Aby dowieść swojej niewinności, musi odszukać jedynego naocznego świadka zbrodni.
Trzymająca w napięciu, perfekcyjnie skonstruowana i wierna realiom epoki opowieść zręcznie splata dzieje bohaterów z XIX i XX wieku.

Już niebawem napiszę czy ten opis jest adekwatny do treści, według mojej skromnej opinii rzecz jasna. No i czy gdybym miała tę książkę podarować w prezencie to czy bym to uczyniła?! 

Pozdrawiam cieplutko. 

poniedziałek, 22 października 2012

Heather Graham - Krwawe żniwa

Heather Graham - Krwawe żniwa


Małe spokojne miasteczko z bujną przeszłością i bogatą historią - Salem. 
To właśnie tu rozgrywa się akcja drugiej części powieści z serii o braciach Flynn. 

Jeremy Flynn trafia do Salem na prośbę swojego przyjaciela Brada, którego żona znika w niewyjaśnionych okolicznościach. Wkrótce po zaginięciu Mary (żony Brada) w polu kukurydzy na obrzeżach Salem, zostaje odnalezione ciało młodej kobiety. 
Jeremy jest coraz bardziej przekonany iż w okolicy grasuje seryjny morderca, najprawdopodobniej jest nim jeden z mieszkańców Salem lub najbliższej okolicy.

W rozwiązaniu zagadki pomaga mu piękna i inteligentna Rowenna, która ma zdolności parapsychologiczne. To dzięki niej Jeremy dowiaduje się o Kosiarzu, postaci z legend, który w zamian za urodzajne plony żądał krwawych ofiar.
  
Po odnalezieniu kolejnych ciał Rowenna jest coraz bardziej przekonana o słuszności swojej tezy. Ktoś naśladuje Kosiarza. 
Po przestudiowaniu ksiąg w miejscowej bibliotece Rowenna odkrywa, że mordercy brakuje jeszcze jednej ofiary aby wykonać rytuał - stać się diabłem.

Czas ucieka, a Mary jeszcze się nie odnalazła. Czy uda się ją odnaleźć? Czy będzie jeszcze żyła? Czy psychopata dokończy dzieła? Czy zło zapanuje nad światem?


 Muszę przyznać, że tę część czytało mi się o wiele przyjemniej. Była mniej romantyczna, mniej "zwymyślana" niż poprzednia.
Odniosłam wrażenie, że chyba ktoś pisarce przekazał, że jeśli zbrodnia to tego romansu powinno być mniej i było, z czego jestem zadowolona. 
Oczywiście związek Jeremiego i Rowenny ma swoje miejsce w powieści ale jest on mniej nachalny i nie tak szczegółowo opisany jak Aidana i Kendall (z pierwszej części). 
Książka ta nie jest kontynuacją pierwszej części. Owszem występują tu bohaterowie poznani wcześniej, ale autorka skupia się bardziej na przedstawieniu losów kolejnego brata Flynn. 

Mam przeczucie, choć być może błędne że w trzeciej części poznamy historię Zacha Flynna, najmłodszego z braci.
Choć nie jest to najlepsza książka jaką kiedykolwiek czytałam ale z czystym sumieniem mogę ją polecić.

Pozdrawiam cieplutko.

piątek, 19 października 2012

Heather Graham - Noc śmierci

Heather Graham  - Noc śmierci


Wreszcie ją przeczytałam, było kilka potknięć i musiałam zacząć od nowa ale się udało. 

Książka na samym początku a właściwie przy prologu mnie zawiodła. Opis wojny secesyjnej jakoś do mnie nie przemówił. Natomiast kocham Nowy Orlean i wszystko co z nim związane i tu wszystko było już w porządku. 

W książce znajdziemy niemalże wszystko, dobro, zło, miłość, nienawiść, duchy, morderstwo, zdrady, przygody, laleczki voodoo, itd. 

Muszę Wam przypomnieć, a tym którzy nie czytali tego postu przekazać w moim mniemaniu ważną rzecz, a mianowicie pisarka słynie z powieści romantycznych. Niestety w tej książce dało się to wyczuć. 
Opisy romantycznych uniesień głównych bohaterów są zbyt obszerne (moim zdaniem oczywiście i dlatego piszę niestety). Momentami odnosiłam wrażenie, że jest to właśnie romans gdzie w tle rozgrywa się mroczna historia. 

Być może Wasze odczucia będą inne, ale mnie to troszkę przeszkadzało. Jestem przyzwyczajona do innego układu, pierwsze miejsce zbrodnia a w jej tle miłość lekko zarysowana i nie przytłaczająca. 

Jednak z każdą kolejną stroną dochodziłam do przekonania, że chyba właśnie o to chodziło. Nie wiem czy inny układ mógłby mieć takie zakończenie... 

Były rozdziały które szalenie mi się podobały, były też i takie, które po prostu czytałam. Ogólnie oceniam książkę dobrze i sięgnę po kolejne dwie części co świadczyć może tylko o tym, że mnie zaciekawiła. 

Polecam ją wszystkim tym którym nie przeszkadzają romanse, którzy lubią historię o duchach i tych którzy lubią szczęśliwe zakończenia. 

O czym jest ta książka, tak w wielkim skrócie: Trzej bracia prowadzący agencję detektywistyczną, dostają w spadku nawiedzoną przez duchy plantację na obrzeżach Nowego Orleanu. 
Najstarszy z nich Aidan przypadkiem odnajduje ludzkie kości i postanawia się dowiedzieć do kogo należą. Zaczyna śledztwo w trakcie którego odkrywa, iż w Nowym Orleanie w ostatnich kilku latach giną w niewyjaśnionych okolicznościach młode kobiety. 
W rozwiązaniu tej zagadki pomaga mu była opiekunka Amelii (krewnej, która to właśnie przekazała im plantację) Kendall oraz duchy jego przodków, które nawiedzają go w snach.  
Poplątanie świata żywych i umarłych, ogromna siła i więź łącząca te dwa światy, to jest moim zdaniem motyw przewodni tej książki.

 
 
Czy jeszcze kiedyś sięgnę po tę książkę? Szczerze mówiąc, nie wiem, być może. Na razie mam w planach pozostałe części. Zobaczymy czy one coś zmienią?

Pozdrawiam cieplutko.

środa, 17 października 2012

Camilla Lackberg - seria o Erice Falck

Camilla Lackberg - seria o Erice Falck


Miałam po kolei Wam opisywać każdą przeczytaną część, ale doszłam do wniosku, że to się mija z celem. Przeczytałam te książki już jakiś czas temu więc nie ma sensu rozwodzić się nad wszystkimi z osobna. Teraz mam w planach przeczytać "Fabrykantkę aniołków", ale to dopiero jak uporam się z bieżącą lekturą.
Cóż mogę Wam napisać o tym zbiorze różnych lecz połączonych ze sobą książek?

Głównymi bohaterami są pisarka Erika Falck oraz policjant Patrick Hedstrom. 
Ich losy po latach łączą się kiedy Erika dowiaduje się o śmierci swojej przyjaciółki z dzieciństwa. Wszyscy poza matką dziewczyny są przekonani iż popełniła ona samobójstwo. Na prośbę matki, Erika stara się dojść do prawdy a pomaga jej kolega ze szkolnych lat a obecnie policjant, Patrick. 
Na tle wszystkich zbrodni, morderstw i nieszczęść ludzkich rozwija się miłość głównych bohaterów. Na całe szczęście jest ona pięknie wkomponowana w treść i nie przytłacza czytelnika. 
Części jak na razie jest osiem, ja przeczytałam siedem, ale żeby ten wpis nie był długaśnym bredzeniem to wklejam poniżej opisy wszystkich części (po kolei).

Camilla Lackberg - Księżniczka z lodu (Link do strony) 
W niewielkiej miejscowości na zachodnim wybrzeżu Szwecji, wśród małej, zamkniętej społeczności, gdzie wszyscy się znają i wszystko o sobie wiedzą – w jednym z domów odkryto zwłoki młodej kobiety. Początkowo wszystko wskazuje na samobójstwo, okazuje się jednak, że Alex została zamordowana. Prywatne śledztwo rozpoczyna Erika Falck – pisarka i przyjaciółka Alex z dzieciństwa, do której dołącza miejscowy policjant Patrik Hedström.

Camilla Lackberg - Kaznodzieja (Link do strony)

Pewnego letniego ranka mały chłopiec w czasie zabawy w wąwozie leżącym nieopodal Fjällbacka odnajduje nagie zwłoki młodej dziewczyny. Patrik Hedström i jego koledzy z komisariatu w Tanumshede stają przed bardzo skomplikowaną zagadką. Okazuje się bowiem, że pod ciałem dziewczyny leżą szkielety dwóch innych kobiet, które zaginęły pod koniec lat 70-tych...




Camilla Lackberg - Kamieniarz (Link do strony

Październikowy poranek we Fjällbace. Rybak Frans Bengtsson wypłynął łódką, aby opróżnić więcierze, które zastawił na homary. Przy ostatnim z nich coś się mocno zacina, Frans przeczuwa, że nie będzie to zwykły połów, nie myli się, w siatce więcierza tkwi ciało dziewczynki...





Camilla Lackberg - Ofiara losu (Link do strony)

Policja w Tanumshede bada wypadek samochodowy. To, co wygląda na tragiczne zdarzenie bez śladów niecnych intencji, okazuje się czymś całkowicie innym. Kiedy dochodzi do kolejnego, równie tajemniczego zdarzenia, pojawia się hipoteza - a jeśli ofiary obu wypadków zamordowano? Policja w Tanumshede ma pełne ręce roboty, tym bardziej, że w mieście kręcony jest telewizyjny reality show. Obecność kamer podsyca konflikt między „gwiazdami” i miejscową społecznością. Czy zabójca kryje się w małej grupie głodnych mediów ludzi współpracujących z programem? Patrik Hedström ma problem z tą sprawą. Jednocześnie zajęty jest przygotowaniami do zbliżającego się ślubu z Eriką. Czas i wysiłek poświęcony na planowanie tego wydarzenia przeradza się we frustrację i stres. Napięcie jest tym większe, że u Patrika i Eriki mieszka jej siostra Anna z dziećmi. Niełatwo jest poradzić sobie z drobnymi kompromisami codziennego życia i ściganiem zabójcy, co widać szczególnie wyraźnie, kiedy Erica zaczyna podejrzewać, że Anna interesuje się całkowicie nieoczekiwanie jedną z osób z kręgu jej przyjaciół...

Camilla Lackberg - Niemiecki bękart (Link do strony

Dlaczego matka Eriki Falck trzymała stary nazistowski medal? To pytanie nie przestaje dręczyć jej córki, w końcu postanawia więc odwiedzić emerytowanego nauczyciela historii, by dowiedzieć się czegoś więcej. Ale mężczyzna zachowuje się dziwnie i nie udziela jej jednoznacznych odpowiedzi. Dwa dni później umiera. Po długim wahaniu Erica zaczyna czytać wojenny dziennik matki i odkrywa, że kobieta doświadczyła prawdziwych okropności. To przez te drastyczne i smutne wydarzenia nie była w stanie nawiązać porozumienia z córkami. Z dziennika Erica dowiaduje się też, że w czasie II wojny matka związana była z tą samą grupą młodzieży, co zamordowany nauczyciel. Czy to możliwe, że wizyta Eriki uruchomiła ciąg zdarzeń, który doprowadził do jego śmierci? I kto posunąłby się do tego, by dawne sprawy nie wyszły na jaw?

Camilla Lackberg - Syrenka (Link do strony) 
  
W Fjällbacka w tajemniczych okolicznościach ginie mężczyzna. Mimo wysiłków Patricka Hedströma i jego kolegów z komisariatu w Tanumshede, nikt nie wie, czy zaginiony żyje, czy nie. Cztery miesiące później zostają odnalezione jego zwłoki zamrożone w lodzie. Sprawa komplikuje się jeszcze bardziej, kiedy jeden ze znajomych zmarłego - pisarz Christian Thydell - nagle zaczyna dostawać anonimowe pogróżki. 



Camilla Lackberg - Latarnik (Link do strony

 Patrick Hedstrom wraca do pracy po długiej nieobecności, gdy próbował odpocząć, opiekując się Eriką i przedwcześnie urodzonymi bliźniakami. Ledwie przekroczył próg komisariatu, a już dostał nowe dochodzenie. W jednym z mieszkań znaleziono martwego mężczyznę postrzelonego w tył głowy. Ofiarą okazał się Mats Sverin, dyrektor finansowy rady gminy, człowiek wielce przyjazny i powszechnie lubiany. Wspólnie z kolegami Patrick zaczyna odtwarzać całe życie Matsa, w którym kryje się więcej tajemnic niż ktokolwiek mógłby przypuszczać.

Camilla Lackberg - Fabrykantka aniołków (Link do strony

Wielkanoc 1974. Z Valö, małej wyspy w pobliżu Fjällbacki, znika bez śladu rodzina. Na pięknie nakrytym świątecznym stole zostaje obiad wielkanocny, ale w domu nie ma nikogo, znikają wszyscy z wyjątkiem rocznej córeczki Ebby.
Po latach Ebba wraca na wyspę jako dorosła kobieta. W rodzinnych stronach pragnie wraz z mężem otrząsnąć się po śmierci malutkiego synka. Postanawiają wyremontować i otworzyć dla gości stary ośrodek kolonijny, którym wiele lat temu zarządzał surowy ojciec Ebby.
Wkrótce po rozpoczęciu prac remontowych oboje omal nie giną w tajemniczym pożarze. Równie tajemnicze są stare ślady zaschniętej krwi odnalezione pod zerwaną podłogą w jadalni. Do akcji wkracza Patrick Hedström. Czy zdoła wyjaśnić zagadkę z przeszłości?

Polecam Wam rozpocząć czytanie od początku, ale nawet jeśli wybierzecie inną (czwartą, szóstą czy ósmą) książkę to znajdziecie tam nawiązanie do poprzednich pozycji, co prawda nie tak szczegółowe ale jednak wyjaśniające poprzednio opisane wydarzenia.
Miłego czytania.

Pozdrawiam cieplutko.

poniedziałek, 15 października 2012

Graham Heather - Noc śmierci

Graham Heather - Noc śmierci


Właśnie jestem w trakcie czytania i przyznam się szczerze mam tyle spraw na głowie, że brakuje mi go na przyjemności. 
Właśnie rzuciłam książkę w kąt bo znów coś się dzieje, a nie potrafię czytać z przerwami. Takie już moje zboczenie, że jak zaczynam czytać to muszę skończyć i to najlepiej jak najszybciej.

 Udało mi się dojść do drugiego rozdziału i niestety muszę zacząć od nowa z powodów wyżej wspomnianych.

Trafiłam na tę książkę przypadkiem śledząc jakieś forum. Zaciekawiłam się, rzuciłam okiem na opis i doszłam do wniosku, że zapowiada się całkiem ciekawie.

Jak ukończę ją, to podzielę się z Wami swoją opinią. Na razie muszę przyznać że sam początek (czyt. Prolog), mnie mało zaciekawił, ale rozdział pierwszy okazał się już bardziej interesujący.
 Stąd też mój brak cierpliwości, muszę znaleźć chwilę dla siebie i ją przeczytać. Jeśli spełni swoją rolę czyli zaprowadzi mnie do innego świata to rzucę się na kolejne części. Bo jest ich trzy. Pozostałe pozycje to "Krwawe żniwa" i "Zabójczy dar". 

No ale, poczekamy zobaczymy czym uraczy mnie "Noc śmierci".
Swoją drogą to Heather jest pisarką głównie romansów i można ją poczytać pod pseudonimem Shannon Drake

A oto opis jaki znalazłam w sieci (Link do strony)

Aidan jest najstarszym z braci Flynn, którzy odziedziczyli stary dom i rozległą plantację w Luizjanie. Jak przystało na prywatnego detektywa, polega jedynie na faktach, dlatego śmieszą go plotki głoszące, że rodzinna rezydencja Flynnów jest nawiedzona. Jednak gdy odnajduje na terenie posiadłości ludzkie szczątki, zwraca się o pomoc do znawczyni tarota Kendall, która już wcześniej ostrzegała go przed niebezpieczeństwem. Aidan i Kendall próbują wspólnymi siłami dociec prawdy. W miarę prowadzonego śledztwa odkrywają coraz więcej mrocznych tajemnic, a narastająca atmosfera grozy i wspólna walka ze złem wzmacniają łączącą ich więź....

 
Jeśli Was również ten opis zaciekawił to sięgnijcie po tę książkę i podzielcie się ze mną Waszą opinią.

Pozdrawiam cieplutko. 

P.S. Zapomniałam dodać, że cała seria zwie się "Dziedzictwo braci Flynn" (czyt. "The Flynn Brothers Trilogy")

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...